O BLOGU

Cześć, jestem Szyszka!
Swoją przygodę z blogosferą rozpoczęłam od prowadzenia bloga o tematyce "lifestyle". Pisałam tam o wszystkim i o niczym - kultura, recenzje, nastoletnie przemyślenia, gotowanie, pieczenie babeczek z pudełka, herbaty z Żabki, kosmetyki, podróże. Po kilku latach znalazłam temat, o którym zdecydowanie chcę pisać i tak powstały podrozemaleimniejsze.pl. 

W moje 19-ste urodziny zakończyłam pisanie bloga Szyszka Pisze Blog i postanowiłam stworzyć coś nowego, bardziej profesjonalnego. Wykupiłam własną domenę, ściągnęłam ładny szablon.
Ten blog jest o podróżowaniu głównie po Polsce. Jak wynika z nazwy postaram się pokazać ciekawe zakątki naszego kraju (a jest ich całkiem sporo). Patrząc na logo bloga można pomyśleć, że jest on wyłącznie o tematyce górskiej. Otóż nie tylko! To prawda, że bardzo lubię jeździć w góry. Relacje z wypadów w nie mogą pojawiać się często, jednak nie chcę głównie się na nich skupiać. 

Blog składa się z trzech kategorii: 
  • RELACJE - tutaj będę przedstawiała miejsca, które odwiedziłam. Nie zabraknie zdjęć, a także ciekawostek. Postaram się pisać posty jak najszybciej po powrocie. Czasem bywa to trudne, bo trudno godzę się z powrotami z wyjazdów.
  • PORADNIKI - gdzie, za ile, co zabrać? Lubię mieć gotowe listy miejsc do zwiedzenia, czy rzeczy do zabrania. Zaplanowanie sobie podróży pozwala zmniejszyć stres i milej spędzić czas. Jadąc na spontanie do Krakowa w poniedziałek, dopiero na miejscu dowiesz się, że wszystkie muzea są wtedy zamknięte. Ta kategoria pomoże Wam i mi w pakowaniu się w podróż, a także w wybraniu najlepszych miejsc do odwiedzenia. 
  • WYZWANIA PODRÓŻNICZE - czasem mam coś z korpoczłowieka i lubię stawać sobie cele, spełniać je i się za to nagrodzić. Może i moje "to do listy" zachęcą Was do robienia sobie takich podróżniczych wyzwań?
A gdzie typowe plany o wielkim podróżowaniu po całym świecie?
Szczerze pisząc - nie są mi potrzebne. Lubię poczytać o wspaniałym Nowym Jorku, deszczowym Londynie czy gorącej Afryce. Jednak najlepiej czuję się marząc o wypadzie w Bieszczady, czy o zdobyciu kolejnych najwyższych szczytów polskich pasm górskich, a także wielbię spacerki w poszukiwaniu dobrego jedzonka w Krakowie, czy we Wrocławiu. Aby tam pojechać wystarczy, że wsiądę w busa za kilka złotych z Katowic, a nie muszę planować wypraw po Europie. Na razie nie czuję potrzeby, albo po prostu jestem zbyt leniwa, aby oszczędzać pieniądze i szukać tanich lotów do Ameryki. Choć i takie plany mam. Możecie o tym poczytać na moim starym blogu >klik<.

Zachęcam Was do czytania tego bloga, gdzie postaram się przedstawić jak najwięcej plusów małych i mniejszych podróży.