15 KONCERTÓW/FESTIWALI, na które chcę się wybrać.

*post przeniesiony z bloga: https://szyszka-pisze-blog.blogspot.com/*
Mój gust muzyczny jest tak różnorodny i kolorowy jak ludzie w Londynie. Mnóstwo gatunków, bardzo odmiennych, a w każdym potrafię odnaleźć coś dla siebie, coś dla duszy, coś pod mój obecny nastrój.
Jakie znaczenie ma dla mnie muzyka?
Moja przygoda z nią zaczęła się w podstawówce od słuchania Taylor Swift (tak, jej fanką jestem do dziś) i hitów z Eski. Następnie nadeszło gimnazjum, gdzie w moich playlistach dominował polski rap, reggae i jakiś amerykański pop. W liceum, gdzie poznałam niezwykle wpływające na mnie osoby, mój gust muzyczny zamienił się na rock, metal, heavy metal, indie pop i muzykę słowiańską. 
fot.: tumblr.com

Obecnie jestem na półmetku do matury. Słucham tego, na co mam ochotę. Gdy potrzebuję czegoś ciężkiego puszczam sobie na Spotify: Metalhead, Iron Maiden, Nocnego Kochanka, Kabanosa, Pantery czy Korn. Czasem potrzebuje chilloutu, a więc wybieram RHCP, Nirvanę, Pearl Jam, The Doors czy The Offspring. Gdy muszę się uspokoić w moich słuchawkach leci polska muzyka, jak na przykład: Organek, Domowe Melodie, Dawid Podsiadło, Strachy na Lachy, Pidżama Porno, Salt, Żywiołak, Fisz Emade Tworzywo, Na Bani czy wszystko naraz wymieszane w dziwną konfigurację.


fot.: tumblr.com
Po dość długim, niezbędnym wstępie zapraszam do zapoznania się z moją listą wymarzonych koncertów i festiwali muzycznych.
1. Woodstock - obecny w moim życiu od urodzenia, najbardziej kolorowy festiwal, na który mam nadzieję wybiorę się w przyszłym roku. <brudaskowe love>
2. Domowe melodie - zespół, który zawsze gra tam, gdzie mnie akurat nie ma.
3. Red Hot Chili Peppers - grali w Krakowie w 2017 roku, ale zamiast tego wybrałam wyjazd na obóz harcerski. Mam nadzieję, że jeszcze nas odwiedzą.
4. Pidżama Porno - moja januszkowa natura nie pozwoliła mi iść na płatny koncert i czekam na sezonowe, darmowe koncerty typu "Dni wsi Rajbrot".
5. Metalmania w Katowicach - bo czasem trzeba wpaść w pogo dla zdrowych zmysłów.
6. Papa Roach - mam nadzieję, że wystąpi na przyszłorocznym Woodzie i będę miała 2 w 1. Ogółem zespół był pierwszym wprowadzającym mnie na nowe ścieżki muzyczne po muzyce popowej z eski.
7. Slot art festiwal, bo chcę poznać coś nowego i pięknego. 
8. The Dumplings - urzekł mnie głos wokalistki i muszę jej posłuchać na żywo.
9. Open'er Festival - chciałabym założyć wianek na głowę, superstary i poczuć się jak instagirl.
10. Korn - na samą myśl, że mogłabym ich widzieć na żywo mam ciary. Słuchał go mój jeden z największych autorytetów, więc to, że chcę iść na ich koncert wyszło samo z siebie.
11. Colours of Ostrava - odbywający się dość blisko mnie, jak sama nazwa wskazuje kolorowy. Główne gatunki: pop, reggae, electronic i punk.
12. Dawid Podsiadło - mieszkający w mieście, gdzie się uczę. Że niby po tych ciężkich brzemianiach nie znajdę chęci dla czegoś lekkiego?
13. Jarocin - owszem, to już nie jest ten sam festiwal co na początku jego istnienia, jednak sądzę, że jego duch pozostał do dziś. Tak, chcę to sprawdzić.
14. The Eagles - mam z tym zespołem dość dużo edgy wspomnień. 
15. Moją listę chcę zakończyć najbardziej niemożliwym do spełnienia festiwalem. Jest to Coachella Valley Music and Arts Festival. Odbywa się on w USA w Kalifornii. Narodził się z koncertu jednego z moich ulubionych zespołów - Pearl Jam. Obecnie skupia dużo gatunków muzyki oraz instalacje artystyczne i rzeźbiarstwo.
Photo by me.
Na świecie czy w Polsce odbywa się mnóstwo koncertów i festiwali, na które chciałabym się wybrać. Powyższe perełki wyróżniłam, ponieważ najbardziej zachęciła mnie ich tematyka czy twórczość artystów.
Szyszka.
Coachella - fot.: tumblr.com

Czy wy również macie jakieś marzenia dotyczące koncertów lub festiwali?

Komentarze